Hej
Nowa dostawa tasiemek z e bay*** , słynna biel z Safari oraz różowy neon...
... i zostałam tknięta pomysłem na kolejne zdobienie.
W końcu miałam chwilkę czasu. A czas wolny najlepiej wykorzystać na...
PAZNOKCIE :) !!!
A co mogę powiedzieć o samej bieli z Safari?
Już dawno nie męczyłam się tak przy malowaniu paznokci.
Moje egzemplarze, a mam dwa okazały się istną porażką.
Tyle nerwów co mnie kosztowały dwie warstwy na 10 paznokciach... Nie do pomyślenia.
W blogosferze hit, który u mnie okazał się kitem.
Dodatkowo ten lakier nie chciał wyschnąć, w efekcie rano obudziłam się z odgniecioną pościelą, włosami itd. bleeeh
Zanim przejdę do reszty zdjęć, chciałabym podkreślić, że jestem świadoma stanu moich skórek, niestety zmywacz wysusza, a ciężko o nie zadbać przy świeżym lakierze.
Na prawdę nie trzeba mi o tym przypominać, ale dziękuję za troskę :)
Dzięki
Lakierowniczce, pierwszy raz przyklejałam ćwieki na klej a nie na lakier bezbarwny :)
A w związku z tym z tego wszystkiego przykleiłam je krzywo, ale kto by sie tym przejmował co? :)
Nie udało mi się już tego poprawić. Ciekawa jestem jak będzie z odklejeniem :P
Całość nie była trudna do wykonania, aczkolwiek tasiemki ( w paru przypadkach ) odklejane zabierały część lakieru, co przy moich przejściach z białym lakierem było dosyć irytujące.
*** ( polecam rozejrzeć się na ebay, ja za 30 sztuk tasiemek zaplaciłam $ 1.98
na bps jedna kosztuje $ 0.99.
Podobnie jest z karuzelami :) )